Co dalej z prywatnym rynkiem medycznym?

Zmiany wprowadzane lub dopiero zapowiadane, dotyczące funkcjonowania rynku medycznego, mogą zaważyć w istotny sposób na prywatnym sektorze tego rynku. Już teraz można obserwować pewne działania, pokazujące, w jakim kierunku może wszystko zmierzać.

Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej zablokowała możliwość prywatyzacji szpitali. Skończyło się więc przejmowanie powiatowych placówek przez operatorów, kupowanie większościowych udziałów w spółkach prowadzących takie szpitale i budowanie ich sieci.

Można obserwować wręcz odwrotny trend. Prywatni operatorzy wycofują się, dobrowolnie lub nie, z tego obszaru. Grupa Nowy Szpital właśnie oddała placówkę w Krośnie Odrzańskim.  Czy podobny los czeka inne jednostki tej sieci czy to tylko jednostkowy przypadek?

Grupa American Heart of Poland zamyka oddziały kardiologiczne, tłumacząc swoje decyzje nieopłacalnością prowadzenia takich oddziałów przy obniżonej wycenie świadczeń. Pozbywa się także pracowni diagnostycznych przy szpitalach.

Niepewny jest los firm oferujących usługi w zakresie ratownictwa, takich jak na przykład Falck. Projekt nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym zakłada, że w systemie PRM mogą działać tylko publiczne podmioty. Jeżeli ustawa w takim kształcie wejdzie w życie, zniknie z rynku 20 procent karetek. Jak publiczny system sobie z tym poradzi? Nie wiadomo. Falck przewidująco przygotowuje się do przeniesienia działalności w inne regiony Europy.

Ciągle wielką niewiadomą jest planowana już w 2017 roku sieć szpitali. Mimo licznych wyjaśnień Ministerstwa Zdrowia placówki prywatne ciągle nie są pewne, czy będą miały szansę się w niej znaleźć. Przyjęte kryteria doboru budzą wątpliwości.

Rok kończy się więc pełen znaków zapytania. Jedyne, co jest pewne, to umowy lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, podpisane na rok 2017 (pierwsze półrocze), nie będzie więc strajku i zamkniętych przychodni, jak dwa lata temu. Zresztą, nic dziwnego, lekarze, mając za sobą ministra ze swojego grona, zwykle wywalczają to, co chcą.

Może to i dobre wieści dla pacjentów, ale złą jest odwołanie Rzecznika Praw Pacjenta.  Został jeszcze Rzecznik Praw Obywatelskich, na razie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *